- Signor Rivarez, czy to dla pana naprawdę widok zajmujący? - spytała Gemma zwracając się do Szerszenia stojącego obok niej i oplatającego ramieniem jeden z drewnianych pali namiotu. - Zdaje mi się... Urwała i wpatrywała się weń milcząca. Z wyjątkiem Montanellego, w owej chwili gdy stała przy nim obok furtki ogrodowej w Livorno, nie widziała nigdy twarzy ludzkiej wyrażającej tak bezdenne, beznadziejne cierpienie. Patrząc na niego musiała myśleć o piekle Dantego. W tej chwili garbus, otrzymawszy kułaka od jednego z klownów, wywrócił kozła i niby dziwaczny kloc stoczył się poza arenę. Rozpoczął się dialog dwóch klownów, a Szerszeń ocknął się jakby ze snu. .
Ruszyli w drogę, aby dzieło to położyć generalnemu. Janusz z westchnieniem wstał i wyszedł. Przez chwilę była cisza i nagle drzwi za mną gwałtownie trzasnęły. Odwróciłam się.. Urzędowym do końca. Nie był nim letuwski dla tej prostej. - Niech pan mnie obudzi o szóstej - powiedział cicho Heinrich Himmler, wyłączając światło. Było jeszcze ciemno, gdy Dougal Munro, z rozłożonym parasolem, szedł z opactwa do Cold Harbour. Na głowę mocno naciągnął stary, tweedowy kapelusz, a wolną ręką przytrzymywał przy szyi kołnierz drogiego płaszcza. Przez zaciągnięte zasłony pubu „Pod Wisielcem" sączyło się trochę światła. Kołysany wiatrem szyld skrzypiał tajemniczo. Wszedłszy do wnętrza, zobaczył siedzącą przy ogniu Julie z kieliszkiem w dłoni. - O, tutaj jesteś. - Strząsnął wodę z parasola i postawił go w kącie. - Nie możesz spać? Zupełnie jak ja. - Są jakieś wiadomości?. - Pewno, że tak. Jesień... to wspaniała pora.. SkOLZeny w'ldywal )-łltlera I rOZrilawiał z nim wielol:rors~ie. ostatni raz. Fabryce Karola.. Frymarczenie państwami przez dynastie, z czym jednak godzono.